Buty trekkingowe - na co zwrócić uwagę podczas zakupu?

Nowe buty oznaczają pęcherze na stopach? U naszej autorki Silke Mietzner często się to zdarza. Jednak podczas zakupu nowych butów trekkingowych powinno wyglądać to inaczej. Silke próbowała i testowała.

Buty trekkingowe - na co zwrócić uwagę podczas zakupu?

Sklep Globetrotter w Hamburgu - cała ściana pełna butów trekkingowych - chyba ze 20 metrów w sześciu rzędach po sześć par. Można się pogrążyć w chaosie ofert. Bo wszystkie wyglądają wspaniale - na pierwszy rzut oka. Na szczęście jest tam sprzedawczyni, ubrana na sportowo, z legginsami do biegania i turkusowymi trampkami. Jestem pewna, że mi pomoże.

Do czego mają służyć buty?

Silkie Mietzner wśród przetestowanych butów

Stawia pierwsze kluczowe pytanie: do czego potrzebne mi są buty? Nie muszę długo myśleć. W tym roku planujemy z kilkoma przyjaciółmi piękną, jesienną wycieczkę trekkingową przez Saksońską Szwajcarię. A ja potrzebuję butów z optymalną przyczepnością, które trzymają się nogi. Tym bardziej, że jestem kimś, kto szybko się przewraca, już nawet na naszej przepracowanej przez krety łące na północy Niemiec.



Różne klasy butów trekkingowych

Istnieją różne klasy obuwia turystycznego: do klasy A należą lekkie buty turystyczne z niską cholewką, A/B to wysokie buty turystyczne, B to buty trekkingowe dla turystyki pieszej w terenie pagórkowatym, B/C to ciężkie buty turystyczne, C są prawdziwymi butami górskimi dla wymagających wycieczek trekkingowych w wysokich górach, a klasa D to buty ekspedycyjne do użytku w wysokich górach. Ja potrzebuję więc A/B lub B. Na pewno muszą być wodoodporne. Sprzedawczyni poleca te z technologią gore-text. "Są na ogół trochę cieplejsze", zapewnia. To nie może zaszkodzić!

Na co zwrócić uwagę podczas przymierzania?

Czarne skarpety trekkinogwe firmy Falke

Kolejna wskazówka od sprzedawczyni: najpierw przymierz buty o jeden rozmiar większy i przetestuj je po południu. "Wtedy stopy są nieco grubsze. To najbardziej odpowiada stanom stóp podczas wędrówki", wyjaśnia ekspertka w dziedzinie outdooru. Również ważne: do przymiarki zabierz ze sobą skarpety trekkingowe wykonane z wełny. Oczywiście nie pomyślałam o tym, więc najpierw muszę je kupić. Wybieram grube skarpety firmy Falke, wyglądają dobrze. Posiadają nawet strefy z futerkiem, które obiecują chronić przed pęcherzami na stopach.


Wypróbuj wiele różnych modeli

Sprzedawczyni znika i wraca z kolorową stertą pudełek na buty. "Upewnij się, że wypróbowałaś wiele różnych butów, marek i modeli, abyś miała co porównać". Zakładam skarpetki i zaczynam przymierzanie! Także tutaj Pani Globetrotter ma dla mnie wskazówki:

  • Podczas przymierzania upewnij się, że skarpetki nie mają fałd, a więc porządnie podciągnij je do góry.
  • Stopa powinna być w pozycji pionowej przy sznurowaniu, a więc lepiej jest zawiązać buty w pozycji stojącej, aby nie zginać zbytnio kolana i kostki.
  • Na ostatnim haku zaczep od góry i dwa razy przewiąż.


Próba w sklepie

8 par butów trekkingowych z kartonami

Więc chodzę i wędruję po sklepie z pierwszą parą. Ale który but jest idealny i najlepiej pasuje? Pani Globetrotter to wie:

  • But powinien dobrze siedzieć na stopie i przylegać, w przeciwnym razie pojawią się pęcherze.
  • Palce nie mogą uderzać o przód buta i powinny mieć tyle wolnego miejsca, co palec u dłoni. Jest to ważne, aby palce nie naciskały na przód buta podczas schodzenia z góry.
  • W butach powinno być przyjemnie, nie powinny uciskać - szczególnie wokół śródstopia i kostki.

Praktyczna wskazówka: najlepiej przymierzyć but jeszcze raz po 10-15 minutach, wówczas optymalnie dopasuje się do stopy.


I zastanawiam się jak to jest z "rozchodzeniem" butów, ponieważ moje pięty już się meldują! "Tak nie powinno być" dziwi się sprzedawczyni i wyjaśnia: "W nowoczesnych butach trekkingowych, które są wykonane z miękkich materiałów, buty już podczas pierwszego spaceru powinny przylgnąć i dopasować się do stopy". Żebym nie miała niemiłych niespodzianek podczas wędrówki, ekspedientka radzi mi żeby je rozchodzić. Obowiązuje tutaj zasada: im sztywniejszy but, tym lepiej jest go stopniowo rozchodzić.

Dobrze, druga para. Wędruję ponownie po sklepie i odkrywam parcour dla butów. Świetnie, tutaj można przetestować podeszwę na kamieniach i innych powierzchniach. Następnie trzecia i czwarta para. We wszystkich czuję się dobrze i nie mogę się zdecydować... ehh.

Alternatywa: zamów i przetestuj w domu

W głowie mi brzęczy, nogi nie mogą się zdecydować, więc wracam do domu, siadam przed komputerem i zamawiam osiem modeli do domu. Mój plan: przetestować je w ciszy i spokoju i być może przez kilka dni. I tak zrobiłam swój test:

  • Każdą parę nosiłam jeden dzień - oczywiście tylko w biurze, w przeciwnym razie uważa się je za używane i nie można odesłać ich z powrotem.
  • Potem trzymałam stopy w butach przez 5 minut pod prysznicem.
  • Wieczorem nastąpił test węchu. Wszystkie modele przeszły go wspaniale, ani w połączeniu ze skarpetkami trekkinogwymi, ani z wełnianymi skarpetkami zrobionymi przez mamę nie było żadnych problemów.

Mój faworyt: Salewa

Moje stopy i ja podjęliśmy decyzję - zwyciężają trekkingi Salewa MTN Trainer Mid GTX w brązowo-niebieskim kolorze. I nie tylko ze względu na wygląd! Najważniejsze: idealnie leżą, na pięcie, czyli tam, gdzie najczęściej mam pęcherze, posiadają neopren i są tak wygodne, jak moje kapcie.

Saksońska Szwajcario - nadchodzę!